Sprzątające roboty… i nie tylko

Czy w dobrym tonie jest mieć robota?

Coraz częściej można nabyć roboty tylko po to, by wyręczały ludzi w niektórych domowych zajęciach. Są to pomocne urządzenia obdarzone wysoką funkcjonalnością i wyspecjalizowaniem w jakimś konkretnym zagadnieniu. Posiadają nawet coś na kształt sztucznej inteligencji, dzięki czemu mogą „uczyć się” nowych rzeczy. Najnowocześniejsze roboty potrafią rozpoznawać otoczenie i znajdujące się tam przedmioty, przez co są świetne w odnajdywaniu i przynoszeniu różnych rzeczy. „Zauważają” ewentualne zmiany i odpowiednio reagują. Różne mogą być role, jakie będą pełnić w gospodarstwie domowym –  popularne jest wykorzystywanie robotów do sprzątania lub innych dość precyzyjnych prac. Jest to możliwe z powodu wyposażenia ich w kończyny zdolne do chwytania i trzymania rzeczy o zróżnicowanych rozmiarach. Oczywiście im droższy robot, tym większe są jego możliwości, ale nawet te „z niższej półki” radzą sobie z większością powierzanych im zadań.

Groźny postęp

Prace nad zaawansowanymi robotami cieszą i niepokoją. Na pewno wdrożenie do powszechnego użytku robotów sprzątających tak samo dobrze, jak żywe gosposie będzie prawdziwą rewolucją. Niektórzy obawiają się jednak, że dzięki zbyt dobrze rozwiniętej sztucznej inteligencji te maszyny będą mogły konkurować z ludźmi, a nawet ich przewyższyć i w końcu „wyrwać się spod kontroli”. Obecnie nic takiego nie powinno się zdarzyć, niemniej jednak mit o buncie robotów jest wciąż żywy i przeraża nawet osoby zaznajomione z technologią i rozumiejące ją.

3 komentarze

  1. Dzięki robotom możliwe jest wykonywanie czynności, które nie są łatwe lub należą do całkowicie niedostępnych dla człowieka.

  2. Osobiście wierzę w to, że możliwe jest wymkniecie się robotów spod kontroli, ale na pewno nie na taką skalę, jak pokazuje się to w filmach.

  3. Najlepiej sprząta Roomba. Dociera w każdy kąt. Przekonał się o tym znajomy, kiedy Roomba wjechała najpierw w rzadką kupę psa, a potem równomiernie rozsmarowała ją po wszystkich zakamarkach w całym domu. Nawet te trudno dostępne miejsca pod szafami dostały swoją porcję 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *